Jak zaplanować budżet domowy z myślą o nowym roku? Wizja nadprogramowych wydatków Cię przeraża? Zazwyczaj planujemy z miesięcznym wyprzedzeniem, lecz niektóre przyjemności wymagają myślenia przyszłościowego. 

Krok pierwszy – podstawowe wydatki

Prawidłowo zaplanowany budżet domowy to przede wszystkim stały dostęp do pieniędzy. Jeżeli  wydasz wszystko, co zarobiłeś w danym miesiącu, to wiele ryzykujesz. Jeżeli zliczysz swój budżet po zsumowaniu swojej wypłaty i zgromadzonych na koncie kwoty, należy spisać wszystkie koszty, jakie musisz ponieść. Co będzie Ci do tego potrzebne? Rachunki, paragony (np. za większe zakupy spożywcze), a także kartka i długopis. 

W pierwszej kolejności musisz spisać wydatki dotyczące wydatków stałych, czyli: opłata za wodę, prąd, gaz, czynsz do spółdzielni, internet, telewizję, raty kredytu, ubezpieczenia, wydatek na paliwo i przejazdy komunikacją miejską – wszystkie kwoty zapisujesz i pod spodem sumujesz. Kolejna partia wydatków to te, które przeznaczasz na konsumpcjęzakupy spożywcze, życie kulturalne (wyjścia do kina, teatru) i ponownie sumujesz.

Porównujesz planowane wydatki z kwotą wynagrodzenia. Jesteś na minusie? Przeanalizuj raz jeszcze powstałe wydatki i zastanów się, które z nich możesz ograniczyć i nie są niezbędne. 

Następnym ważnym krokiem jest spisanie wszystkich wydatków nieregularnych. Dużo osób podczas planowania budżetu domowego zapomina o tym punkcie i właśnie dlatego ich plan zawodzi. Nieregularne wydatki stanowią ważną oraz dość sporą część domowych finansów.

Na przykład: prezenty (urodziny, święta), przegląd techniczny auta, wizyty u lekarzy, leki, wyjazd na wakacje, remont mieszkania, ubrania.

Takie wydatki są w każdym budżecie domowym. Warto spróbować je podliczać w perspektywie roku. W razie ponoszenia konkretnych kosztów co miesiąc, można je podsumować.

Oszczędzanie

Budżet na cały rok nie musi być wypełniony masą celów i dokładnymi planami. Podstawą jest odkładanie. Nie są to pieniądze na konkretny cel, lecz pieniądze, które wydasz, kiedy będą potrzebne. A możliwe, że nie wydasz ich wcale! Chodzi o poczucie bezpieczeństwa i nawyk.  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *