Miliony zadowolonych użytkowników na świecie, drugie miejsce na chińskim rynku smartfonów- tak można opisać vivo, które niedawno wkroczyło na Polski rynek.

Na rynek europejski po raz pierwszy trafiły smartfony vivo z serii Y: Y70, Y20s i Y11s. Znajdziemy również wśród nich flagowca VIVO X51 5G z procesorem Snapdragon 765G i ekranem 90 Hz, który  będzie ładowany z mocą 33W.

Czym urzekła marka?

Vivo zabłysnęło w 2014 r. wprowadzeniem do sprzedaży vivo X5 Max – najcieńszego w ówczesnym czasie smartfona (4,75 mm grubości!). A już cztery lata później marka pokazała model X20 Plus UD czyli pierwszego smartfona z czytnikiem linii papilarnych wbudowanym w ekran. Z tego rozwiązania obecnie korzysta wiele flagowych urządzeń. W ich portfolio nie zabrakło nawet modelu z podwójnym ekranem, wysuwanym aparatem czy też o prawdziwie bezramkowym designie.

Ze smartfonów vivo obecnie na świecie korzysta 370 mln osób. W 2019 roku marka sprzedała 110 mln sztuk smartfonów a już w  I kw. 2020 r. vivo było na 5 pozycji pod względem udziału w globalnym rynku.

Skąd  taki sukces?

Globalna firma pochodząca z Chin rozpoczęła swoją działalność w 1995 r., natomiast smartfony vivo powstały w 2011 r. na bazie zdobytych wcześniej przez markę doświadczeń. Od początku vivo charakteryzowało pragmatyczne podejście do innowacji.  Technologie nie miały tylko zachwycać i podnosić poprzeczkę konkurencji a  przede wszystkim miały być praktyczne i ułatwiać życie swoim użytkownikom.

Marka podkreśla, że działają zgodnie z  filozofią Benfen, która oznacza robienie rzeczy we właściwy sposób, bycie uczciwym w stosunku do samych siebie i klientów oraz szacunku do swoich partnerów biznesowych. Podkreślają, że zawsze stawiają w centrum człowieka i wsłuchują się w głosy swoich klientów. 

Na rynku globalnym udało się marce utrzymać pozycję w TOP 5 i zwiększyć kwartalną sprzedaż na początku 2020 o prawie milion egzemplarzy. Czy tak samo dobrze przyjmie się marka w Polsce? Mamy obecnie możliwość śledzenia poczynań marki i prawdopodobnie niedługo przedstawią ponownie swoje statystyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *